Jakie są religijne wierzenia rdzennych Amerykanów?

Rdzenni Amerykanie to ogólne odniesienie do grup ludzi, którzy mieszkali w Ameryce Północnej i Południowej przed przybyciem europejskich odkrywców. Biorąc pod uwagę wielkość tych dwóch kontynentów i ich różnorodne krajobrazy, nie jest niespodzianką, że kultury indiańskie różniły się drastycznie od grupy do grupy i od plemienia do plemienia. Oznacza to, że “religia indiańska” jest niezwykle szeroką kategorią. Przekonania religijne współczesnych Amerykanów – i Azjatów, Europejczyków i Afrykanów – obejmują szeroki zakres, podobnie jak duchowe tradycje rdzennych Amerykanów.

Artykuł powstał dzięki www.antyhoroskop.pl

Biorąc to pod uwagę, większość religii indiańskich ma zestaw wspólnych cech. Najważniejsze z nich to brak rozróżnienia pomiędzy światem duchowym a światem naturalnym, istnienie pewnego rodzaju twórczego bóstwa i ogólny brak obiektywnych, stałych zasad. Niewiele indiańskich pomysłów religijnych uważano za absolutnie niezmienne, a jeszcze mniej zostało skodyfikowanych na piśmie. W rezultacie historyczne duchowe wierzenia w Amerykach były różnorodne i niezwykle płynne.

Jedną wspólną cechą wielu duchowych tradycji indiańskich jest jednolity obraz rzeczywistości. Chrześcijaństwo często mówi o świecie fizycznym i świecie duchowym. Przynajmniej dla porównania takie rozróżnienie nie istnieje w większości rdzennych amerykańskich religii. “Świat” duchów i bóstw to ten sam “świat”, co świat i człowiek, a wszelkie różnice i rozdźwięki często istnieją.

Większość religii indiańskich zawiera jakiegoś boskiego Stwórcę. W wielu przypadkach jest to jedno bóstwo, często określane jako Wielki Duch. W niektórych przypadkach jest to grupa bogów lub zbiór duchów. A w innych ten duch jest bardziej bezosobową siłą niż rzeczywistą, osobistą istotą. Z powodu tej szerokiej różnorodności poszczególne religie indiańskie można zakwalifikować jako teistyczne, deistyczne, henoteistyczne, politeistyczne, a nawet panteistyczne.

Religie indiańskie są zazwyczaj pozbawione obiektywnych reguł i praw. Nie oznacza to, że w tych duchowych tradycjach nie ma żadnych zasad moralnych. Jednak takie koncepcje są zwykle traktowane jako wytyczne lub fundamenty, a nie jako rygorystyczne przepisy. Tradycje są różne w różnych grupach, ale duchowość rdzennych Amerykanów jest zazwyczaj znacznie mniej sztywna niż systemy takie jak chrześcijaństwo, buddyzm i islam.

Pisemne teksty, porównywalne do dzieł takich jak Biblia, Koran czy Vedy, nie istnieją w religijnej historii Indian. Zamiast tego tradycje ustne i osobiste nauczanie są silnie podkreślane w religijnej praktyce Indian. Motywacja do tego jest niezwykle praktyczna. Z punktu widzenia rdzennych Amerykanów jedynym sposobem na poznanie tradycji jest uczestnictwo w nich; nie ma większego pożytku z tekstów pisanych.

Połączenie płynnych zasad, braku pisemnych pism i ogromnej różnorodności wierzeń spowodowało, że europejscy odkrywcy źle zrozumieli duchowe tradycje rdzennych Amerykanów. Założeniem większości kolonizatorów było to, że rodzima religia była płytka, prosta i nieważna. Podczas gdy rdzenni Amerykanie są dla porównania o wiele bardziej wygodni, łącząc swoje duchowe przekonania z religiami innych religii, ich tradycje są tak głęboko zakorzenione i są uważane za tak samo ważne jak te w jakiejkolwiek innej kulturze.

Szczególnie interesującą cechą religii indiańskiej jest powtarzanie się mitów dotyczących katastrofalnej, ogólnoświatowej powodzi. Podobnie jak w przypadku duchowych tradycji na całym świecie, kilka wersji opowieści o powodziach można znaleźć w mitach rdzennych Amerykanów:

• Ludowe opowieści Hopi mówią o Tawie, Duchu Słońca, niszcząc istniejący świat (zwany Trzecim Światem) w powodzi; kilku dobrych ludzi przeżyło, jadąc trzciną (porównaj Genesis 6: 6-8).
• Historia Ottawy twierdzi, że człowiek rozgniewał boga morza, wywołując powódź, która pokryła cały świat. Ten człowiek został uratowany przez boginię, która jeździ łodzią z parami ocalałych zwierząt (por. Rdz 6, 20).
• Według Chippewa, szczególnie potężny człowiek zabił złego Wielkiego Węża, wywołując powódź pokrywająca góry (por. Rodzaju 7:19). Ludzie przeżyli tratwy pokładowe i płynęli aż do ustąpienia wody (porównaj Genesis 8: 1).
• Legendy Cheyenne mówią, że człowiek z medycyny rozciągnął białą bawole między górami, aby chronić ludzi przed gniewnym boskim deszczem. Kiedy główny bóg to zobaczył i powstrzymał deszcz, skóra skurczyła się i stała się tęczą (por. Rdz 9: 12-13).
• Mity Salish przedstawiają wiele osób mających koszmary potężnej powodzi (por. Rdz 6, 13). Ci, którzy wierzyli, że marzenia zeszły się razem, aby zbudować ogromną tratwę złożoną z kajaków (por. Rdz 6, 14), i tylko oni przeżyli powódź. Ci, którzy zignorowali sny, utonęli (por. Rodzaju 7: 22-23). Następnie ci, którzy przeżyli, zaczęli się kłócić i rozproszyć po całej ziemi na różne plemiona (por. Rodzaju 11: 1-9).

Historie te odzwierciedlają aspekty biblijnego opisu powodzi, która zniszczyła świat czasów Noego. Zachowanie podstawowej historii – widzianej w kulturach na całym świecie – jest punktem często poruszanym w dyskusjach o pochodzeniu ludzkości. Jeśli każda kultura ludzka ma wspólną historię i kilka wspólnych szczegółów, istnieją uzasadnione powody, by sądzić, że historia ma pewne podstawy w rzeczywistej historii.

Próba zdefiniowania jakiejkolwiek religii indiańskiej jest daremna. Tak jak w przypadku każdego innego dużego zbioru grup ludzi, istnieją dosłownie tysiące indywidualnych podejść do duchowości w kulturach rdzennych Amerykanów. Pojęcia płynności, zjednoczonego świata duchowego i naturalnego oraz brak pisemnych pism świętych są wspólne dla wielu z tych tradycji, ale każdy z nich jest całkowicie niezależnym światopoglądem samym w sobie.

Post Author: Micorazon

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.