Waszyngton #10

Tajne wejście do Białego Domu

Prezydenci, tajni goście i powiernicy cieni mieli tylne drzwi od Białego Domu od lat czterdziestych poprzez mało znane przejście na H Street. Trasa okrężna przebiega przez jedną zamkniętą aleję, dwa podziemne tunele i wreszcie rozlewa się w piwnicy Białego Domu. To konto jest oparte na archiwalnych doniesieniach prasowych z początku XX wieku, kiedy tunele były kwestią publicznego zainteresowania architektów, na długo zanim paranoja bezpieczeństwa przerwała przepływ soczystych informacji.

Dwie przecznice dalej od rezydencji na H Street, jest jedna aleja w odróżnieniu od innych, z odporną na uderzenia bramą pojazdu i dyskretnym kioskiem Secret Service dyskretnie umieszczonym w ścianie. Wąska, zamknięta aleja wiedzie wzdłuż bloku, mijając wysoki, ceglany budynek sądu federalnego, po czym kończy się w skromnym wejściu na tyłach budynku Departamentu Skarbu przy Pennsylvania Avenue.

The Treasury Annex (oficjalnie znany jako Freedman’s Bank od 2016 r.) Został zbudowany w 1919 r. W celu obsadzenia Urzędu Skarbowego, a lokalni budowniczowie Irwin & Leighton wygrał kontrakt na wykopanie tunelu, aby połączyć się z centralą departamentu po drugiej stronie ulicy. Źródła są niejasne co do celu przejścia podziemnego, ale prawdopodobnie ochronią finansowo pracowników skarbowych przed napadem z bronią w ręku. A może to był produkt uboczny przygnębiającej pogody Waszyngtonu, tak jak w przypadku tuneli dla pieszych w Capitol Hill, nie możemy powiedzieć tego na pewno.

Ostatni segment tajnego wejścia do Białego Domu był efektem ubocznym ulepszeń bezpieczeństwa w II wojnie światowej. Obawiając się, że atak powietrzny na skrzypiącego starego Białego Domu pozostawi FDR martwego pod stertą gruzów, pochylony tunel został pośpiesznie wykopany w 1941 roku, prowadząc ze Wschodniego Skrzydła do siedziby Departamentu Skarbu. W tym miejscu solidne, granitowe sklepienie było wyłożone wykładziną, wyposażone w meble i przekształcone w pierwsze prezydenckie schronisko przeciwlotnicze. FDR odwiedził tylko raz i nienawidził tego miejsca. (Ten tunel został uznany przez prasę za tajny sekret do czasu, aż republikańska kongresman Clare E. Hoffman poskarżyła się na wydatki w otwartej debacie House, po czym została uznana za uczciwą grę.)

Tajne tunele prowadzące do Białego Domu są wspólnym utworem narracyjnym, ale generalnie brakuje im specyfiki lub wiarygodności. Przy wejściu H Street, podobnie jak w wielu innych miejscach w Waszyngtonie, prawda jest ogólnie bardziej przyziemna niż złowrogie. Jest to przypadkowy produkt uboczny starego tunelu dla pieszych i podziemnej rampy dla wózków inwalidzkich. Domyślne tryby biurokratycznej inercji i ochrony historycznej rządu federalnego zwykle sprowadzają się do porzucenia tego rodzaju rzeczy zamiast ich wyburzenia. Prawdopodobnie korytarze są tam nadal do dziś.

Pomnik Portret

Pomnik do głosowania na Kapitolu Stanów Zjednoczonych, zwany Pomnikiem Portretu, z dumą przedstawia popiersia pionierów Lukrecji Motta, Elizabeth Cady Stanton i Susan B. Anthony, która rozpoczęła ruch kobiet i najpierw walczyła o prawo kobiet do głosowania, co ostatecznie zostało przyznane 144 lata po tym, jak Ameryka ogłosiła się narodem wolności dla wszystkich. Ale patrząc na posąg, nie można nie zauważyć czegoś dziwnego: najwyraźniej jest on niepełny.

Pod trzema popiersiami wznosi się niewyraźny i rzucający się w oczy, pozbawiony bloczków marmur – tajemnicza cecha, która wywołała wiele spekulacji na temat jego intencji. Zgodnie z miejską legendą i licznymi przewodnikami po Capitol, niedopasowana bryła zarezerwowana jest dla pierwszego prezydenta kobiety. W rzeczywistości przez wiele lat goście spekulowali, że Hillary Clinton pewnego dnia znajdzie się na miejscu.

Pomnik (wcześniej nazywany “Ruchem kobiecym”) znajduje się w Rotundie USA Capitol, ale nie zawsze mieścił się w tej honorowej lokalizacji. Kiedy po raz pierwszy zaprezentowano ją Kongresowi jako prezent od Narodowej Partii Kobiet w 1921 roku, rok po tym, jak wygrali prawa wyborcze, Kongres przyjął to z żalem i wepchnął do krypty Kapitolu, ukrywając ją w piwnicy, gdzie mieszkał dla następne 60 lat. Usunęli też część inskrypcji pomnika, która zawierała takie prowokujące wiersze, jak “mężczyźni swoimi prawami i nic więcej, kobiety swoimi prawami i niczym mniej” oraz “kobieta, najpierw pozbawiona duszy, potem zwana bezmyślną, teraz powstała ogłosiła się bytem liczyć się.”

Rzeźba została ostatecznie przeniesiona nad ziemią do Rotundy podczas weekendu w Dzień Matki w 1997 roku, a pogłoski zaczęły wirować o tym, kto może pewnego dnia zażądać niedokończonego kawałka marmuru. Jednak najprawdopodobniej rzeźbiarz, Adelaide Johnson, celowo pozostawił figurę niekompletną, aby symbolizować, że kobiety wciąż mają bardzo długą drogę do osiągnięcia, zanim osiągną równe prawa, i opuściły niedokończony blok reprezentujący wszystkich przywódców praw kobiet, przeszłych, obecnych i przyszłość. Rzeczywiście, Johnson zidentyfikował jako feministkę, a nie tylko sufrażystę, i podobno nazwał szorstko wyciętym marmurem “coś w rodzaju nieznanego żołnierza ruchu kobiecego”. Czy ktokolwiek kiedykolwiek “skończy” pomnik przez wyrzeźbienie czwartego popiersia po prostu trzeba poczekać i zobaczyć. I może, nie będziemy musieli długo czekać.

Catacombs of Washington, D.C.

Pod Washington, D.C., słabo oświetlona sieć pasaży przeplata się w rzędzie po rzędzie niesamowitych grobów na ścianach, przypominając wczesne chrześcijańskie pochówki w katakumbach starożytnego Rzymu. Podziemny kompleks znajduje się pod klasztorem Franciszkanów Ziemi Świętej w Ameryce, z wejściem w stylu Dana Browna w pobliżu głównego ołtarza i kości chłopca męczennika w środku.

Jednak Katakumby Waszyngtonu, D.C., nie są tak stare jak sugerowała nazwa, a wszystkie z wyjątkiem jednego z grobów są całkowicie fałszywe. Zostały one zbudowane na przełomie XIX i XX wieku przez dobrze znaczącą grupę mnichów franciszkańskich, którzy chcieli stworzyć faksymile Ziemi Świętej dla mieszkańców Ameryki Północnej, którzy nie mogli pozwolić sobie na podróż za ocean.

Katakumby te mają oficjalną aprobatę papieską i zawierają jeden bardzo prawdziwy szkielet tego, co wygląda na siedmio lub ośmioletnie dziecko. Legenda głosi, że kości należą do męczennika z drugiego wieku i dotarły do ​​D.C. z katakumb św. Kaliksta w 1929 roku.

Ponad katakumbami franciszkanie zgromadzili także rodzaj duchowego parku rozrywki wraz z replikami grobowca Jezusa oraz licznymi innymi ołtarzami, kaplicami i grotami ze Starego Świata. Odwiedzający mogą zakończyć prawdziwą światową podróż po rzymskich i bliskowschodnich sanktuariach religijnych w jedno popołudnie.

Rzymski architekt Aristides Leonori opracował projekt mini-katakumb na podstawie pomiarów i zdjęć oryginałów we Włoszech. Trzy architektonicznie odrębne sekcje reprezentują różne rozdziały z wczesnej chrześcijańskiej tradycji.

W odróżnieniu od rzymskich oryginałów, które zostały ręcznie zeskrobane z ziemi i miękkich skał dwa tysiące lat temu, katakumby D.C. zostały wyrzucone z kruszywa cementowego i weszły w spieniony wiek 120 lat. Mają również znacznie mniejszą skalę: zasadniczo trzy połączone ze sobą arkady, w przeciwieństwie do setek mil rozciągających się pod Rzymem.

Post Author: Micorazon

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.